Historia dziejów Banku Spółdzielczego w Krotoszynie sięga XIX wieku. W dniu 10 marca 1872 roku ksiądz Paulin Wojciechowski założył spółkę pod nazwą "Towarzystwo Pożyczkowe dla przemysłowców miasta Krotoszyna", która dała początek funkcjonowaniu Bankowi. Pierwsze kroki nie były łatwe, jednakże pomimo wszelkich trudności Towarzystwo Pożyczkowe w pierwszym roku swojej działalności skupiało 64 członków z udziałami w wysokości 1 676 marek, wkładami oszczędnościowymi 5 223 marki, pożyczki wekslowe osiągnęły sumę 6 450 marek. W latach następnych zauważono bardzo aktywny rozwój Towarzystwa i w konsekwencji instytucja ta znalazła się w czołówce najlepiej prosperujących.

W 1875 roku w Spółce krotoszyńskiej doszło do zmiany Ustawy Towarzystwa Pożyczkowego. W dniu 31 sierpnia 1875 roku dokonano nowelizacji Ustawy Spółki, która tego samego roku została zapisana do rejestru handlowego. Nowelizacja dawała Towarzystwu możliwość nabywania na swój rachunek majątku nieruchomego oraz zaciągania zobowiązań, występowania przed sądem w charakterze stron, traktowania ksiąg, inwentarza i bilansów spółdzielni jako dokumentów oraz solidarną odpowiedzialność członków całym swoim majątkiem, co zapewniało zwiększanie zaufania do spółdzielni i umożliwiło uzyskanie kredytów w bankach dyskontowych.

Zwołane na 9 marca 1877 roku walne zebranie Banku Ludowego w Krotoszynie dokonało podsumowania roku 1876, w okresie, którego wprowadzono do spółki zmiany i korekty działalności zalecone przez patrona. Wówczas po raz pierwszy wysłano sprawozdanie do Związku Spółek, które zostało opublikowane na łamach "Ruchu Społeczno-Ekonomicznego". Zarząd wtedy stanowili: St. Opieliński, P. Wojciechowski i A. Milawski. Kwestia przystąpienia do Związku Spółek Zarobkowych ciągnęła się przez następne lata. W 1889 roku spółka została akcjonariuszem Banku Związku Spółek Zarobkowych.

Występujące w latach 1873-1876, 1878-1880, 1883-1886 czy 1890-1893 zastoje gospodarcze, czy trudności personalne nie miały większego wpływu na kondycję spółki. Bank Ludowy w Krotoszynie miał 4-krotnie wyższe wyniki w porównaniu z innymi bankami w Poznańskim i na Pomorzu. Bank Ludowy w Krotoszynie swoją działalność opierał w znacznej mierze na zgromadzonych wkładach (depozytach). Pożyczek udzielano tylko członkom i to zazwyczaj na okres 3 do 6 miesięcy. Zabezpieczenie stanowiły weksle ciągnione podpisane przez dwóch poręczycieli, którzy niekoniecznie musieli być członkami banku. Z upływem czasu, jako zabezpieczenie pożyczek, stosowano również weksle własne. Wysokość pożyczek była bardzo zróżnicowana, zazwyczaj nie stosowano ograniczeń przy ich udzielaniu - stosowano się jedynie do zaleceń Związku Spółek. Systematycznie, co roku w lutym Komisja Nadzorcza dokonywała rewizji działalności Banku, na których m.in. rewidowała rachunki Banku, bilans zestawiony przez Zarząd.

Okres I wojny światowej i toczące się działania wojenne wydaje się nie miały wielkiego wpływu na krotoszyński Bank - rosły udziały, wkłady oszczędnościowe, liczba członków jednak zmalała. Bank Ludowy w Krotoszynie tak jak i inne banki zmuszony był pośrednio finansować niemiecką machinę wojenną. W listopadzie 1915 roku Bank zobowiązany został do zakupu za 10 tys. marek obligacji niemieckiej pożyczki wojennej. W latach następnych sytuacja się powtórzyła. Nie musiało to być zbyt uciążliwe dla banku, bowiem w końcu 1918 roku w kasie spółki było niewiele obligacji pożyczkowych tego typu. Prawdopodobnie można nimi było płacić pewne zobowiązania lub sprzedawać na rynku.

Od końca 1916 roku ogólna sytuacja zaczyna się pogarszać. W 1917 roku w protokołach Banku przewijają się ciągłe wnioski pracowników o dodatki drożyźniane lub o podwyżki płac. Zniżce uległy także odsetki płacone od wkładów. Rosły salda rachunków oszczędnościowych, na których gromadzono wolne środki pieniężne, z powodu braku towarów w sklepach. Brakowało nawet towarów pierwszej potrzeby, stąd ludność mająca wolne pieniądze lokowała je w banku. Napływ dużej gotówki powodował, iż można było dowolnie regulować stopy procentowe. W końcu 1917 roku Bank spłacił od 1 do 3,5% od wkładów i mimo tego zapasy gotówki dalej rosły, a także przekroczyły zapotrzebowanie na kredyt. Stąd trzeba było szukać lokat dla kapitałów gdzie indziej. Za poradą patrona dokonano wpłat do Banku Związku Spółek Zarobkowych. Dalsze wolne środki lokowano w papierach wartościowych, które wówczas zaczęły się rozpowszechniać.

Więcej na temat historii krotoszyńskiego banku można przeczytać - tutaj.