SKOK „Wybrzeże” to następna, po SKOK „Jaworzno” Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa, która popadła w tarapaty w ostatnich miesiącach. I jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej, bo w kolejce czeka dalszych 13 kas spółdzielczych. Niektóre już zostały zlikwidowane a inne zostały wchłonięte przez banki.

Lakoniczny komunikat w tej sprawie został opublikowany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Poinformowano w nim, że zarządcą komisarycznym SKOK „Wybrzeże” został Adam Stempniewski. Ten sam, który w maju br. został komisarzem SKOK Arka. W opinii KNF ,,jest to osoba posiadająca odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie zawodowe do sprawowania tej funkcji". 

Zadaniem Stempniewskiego będzie „praca na rzecz wzmocnienia spółdzielczej kasy przez zwiększenie efektywności jej działania oraz poprawę standardów zarządzania ryzykiem w oparciu o szczegółową weryfikację sytuacji finansowej kasy”. Ma on także przedstawić informacje finansowe SKOK- u i przekazać je do zweryfikowania biegłemu rewidentowi. Ma również opracować projekt restrukturyzacji kasy lub projekt postępowania naprawczego w porozumieniu z KNF.

Spółdzielcza kasa SKOK ,,Wybrzeże,, w dalszym ciągu będzie świadczyła usługi finansowe na takich samych zasadach jak do tej pory. Bez zmian pozostaną również umowy, które łączą SKOK ,,Wybrzeże,, z jej członkami, a jednocześnie współwłaścicielami kasy oraz umowy z pracownikami i kontrahentami SKOK- zapewniła w swoim komunikacie KNF.

Można więc pomyśleć, że sytuacja została opanowana. Niestety, nic bardziej mylnego. Najpewniej w niedalekiej przyszłości Komisja Nadzoru Finansowego ogłosi likwidację SKOK-ów Jaworzno i Wybrzeże- powiedział  Markus Marcinkiewicz, obecnie prezes zarządu VEX Corp. A to już nie są żarty, SKOK „Wybrzeże” jest 9. kasą w tym sektorze jeśli weźmie się pod uwagę wielkość jej aktywów: przeszło 151 mln depozytów, 17,7 tys. członków i 23 placówki w całym kraju.

Jednak fakt, że jest to duża firma nie jest żadną ochroną. Niedawno został zawieszony niewiele mniejszy SKOK „Skarbiec” w Piekarach Śląskich. Po prostu, banki nie chciały ,,zaopiekować się,, firmą, której straty oszacowano na 47 mln złotych, a depozyty na niecałe 97 mln zł. Warto dodać, że od początku roku padły SKOK-i „Arka”, „Jowisz”, „Polska” i „Kujawiak”. Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał wypłacić już prawie 4 mld. zł klientom SKOK-ów w ramach gwarancji bankowych.

Cały ten sektor jest w marnej kondycji, chociaż trzeba przyznać, że sytuacja poszczególnych kas jest zróżnicowana. Największym problemem SKOK-ów jest złe zarządzanie. Prawie 30 proc. całego portfela kredytowego w tym sektorze to pożyczki, które nie są spłacane terminowo- stwierdza dziennik „Rzeczpospolita”. Rzeczywiście, jeżeli na 45 istniejących Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych więcej niż co trzecia ma już zarząd komisaryczny, a niebawem dwie trzecie będą administrowane w ten sposób- to nie jest dobrze. A jeśli weźmie się pod uwagę  fakt, że swoje oszczędności trzymają tam 2 mln Polaków- to można powiedzieć, że jest bardzo źle.