Niepowodzeniem zakończyła się dramatyczna akcja ratownicza, jaka rozgrywała się dzisiaj, w czasie mszy św. za zmarłych, w rejonie cmentarzu parafialnego w Kraszewicach.

AsdDo uczestniczącej we mszy kobiety, która nagle straciła przytomność wezwano karetkę pogotowia, na ratunek przyleciał też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, mimo podjętej, trwające kilkadziesiąt minut reanimacji – kobieta zmarła.



Kiedy kobieta (58-letnia mieszkanka Głuszyny, gm. Kraszewice) zasłabła, niemal natychmiast wezwano karetkę pogotowia ratunkowego. Ratownicy wynieśli poszkodowaną poza cmentarz, gdzie na drodze stała karetka. Tam podjęli reanimację, równocześnie do Kraszewic zadysponowany też został śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Początkowo odprawiający mszę ks. proboszcz zaapelował, aby zrobić miejsce na zastawionym autami parkingu, gdzie za chwile będzie lądował śmigłowiec LPR. Ostatecznie stojąca na drodze karetka w asyście wozu miejscowej OSP przejechała kilkaset metrów dalej, na przystanek PKS, gdzie dalej kontynuowana była akcja reanimacyjna. Śmigłowiec znalazł miejsce na lądowanie tuż przy cmentarzu, ale nie na parkingu tylko prywatnej łące. Lekarz LPR policyjnym radiowozem został przewieziony na przystanek PKS, aby wesprzeć zespół karetki pogotowia. Niestety, mimo trwającej kilkadziesiąt minut reanimacji – kobieta zmarła.

info: www.pulstygodnia.pl