Pierwszy w naszym kraju butelkomat do skupu butelek plastikowych w 17 kwietnia stanął w krakowskim Ratuszu - informuje radio TOK FM. Za każdą wrzuconą do niego butelkę mieszkaniec ma otrzymać 10 groszy zwrotu.

Na pomysł wykorzystania takiego automatu wpadł Łukasz Wantuch, jeden z krakowskich radnych, zainspirowała go wizyta w Niemczech, gdzie takie maszyny stoją w większości miast. Pomysłodawca deklaruje, że za pierwsze 10 tysięcy butelek - tysiąc złotych zapłaci z własnej kieszeni. Krakowscy radni chcą kupić milion plastikowych butelek, liczą na to, że nasz rząd pójdzie za ich przykładem i zacznie działać proekologicznie systemowo.

Wygląda jednak, że pierwsze tego typu działania inicjują same samorządy, jak akcję Stop Plastik! - w Wałbrzychu, gdzie miasto rezygnuje z plastiku, w tym jednorazowych opakowań i sztućców podczas miejskich imprez. Na kwietniowej sesji pojawi się stosowna uchwała i wałbrzyski Spot Plastik, ma obowiązywać od 1 maja. Więcej o wałbrzyskiej akcji - Podobne rozwiązania przygotowuje też Warszawa. 

Wcześniej Wałbrzych zrezygnował ze stosowania w miejskich instytucjach wody w plastikowych butelkach, a ich miejsce zajęły na sesjach Rady Miejskiej i konferencjach szklane dzbanki i karafki z "Dobrą wodą z kranu" lub butelki szklane z wodą.


Butelkomaty za zachodnią granica Polski to standard, niestety podobnych w Polsce - mimo deklaracji - do tej pory nie uświadczyliśmy.

oprac. ELW
fot. ilustracyjne