Partia Kukiz’15 przedstawiła projekt ustawy, która, gdyby weszła w życie, zdecydowanie uprościłaby wzór deklaracji VAT. Obowiązująca teraz deklaracja zawiera aż 60 pozycji. Nic więc dziwnego, że rozliczenie podatku VAT zajmuje polskim przedsiębiorcom średnio 98 godzin w roku, czyli blisko dwa tygodnie. Gdyby proponowane przez Kukiz’15 zmiany weszły w życie, polska deklaracja byłaby najprostsza w Unii Europejskiej, pozostając jednak w zgodzie z dyrektywami unijnymi.

To Bank Światowy wyliczył, że rozliczenie polskiego VAT-u rocznie zajmuje firmom ok. 98 godzin, podczas gdy w Irlandii czy Wielkiej Brytanii, gdzie jest on rozliczany według tej samej dyrektywy unijnej, wypełnienie deklaracji VAT zajmuje przedsiębiorcom ok. 30 godzin rocznie. Według autorów projektu ustawy bardzo łatwo można to zmienić. Teraz polska deklaracja VAT ma dwie strony i składa się z 60 pól, które podatnik musi obowiązkowo wypełnić. Kukiz’15 chciałby, żeby ją zredukować do jednej strony, na której byłoby raptem sześć pól do wypełnienia. Byłaby to minimalna ilość pól wymaganych przez Unię Europejską.

Autorzy projektu wzorowali się na deklaracjach VAT tych państw UE, które mają najprostsze i najbardziej przejrzyste deklaracje czyli Irlandii, której deklaracja składa się z ośmiu pól i Wielkiej Brytanii, gdzie deklaracja ma dziewięć pól. Według posła Kukiz’15, Jakuba Kuleszy, gdybyśmy wprowadzili tak zreformowany wzór deklaracji VAT mielibyśmy najprostszą deklarację VAT w Unii Europejskiej. To oczywiste, że ułatwiłby to polskim podatnikom życie i uczyniło nasz system podatkowy bardziej konkurencyjnym.

Obowiązujący obecnie skomplikowany wzór deklaracji VAT nie ma sensu, bo wymaga od przedsiębiorców przekazywania danych, które nie mają żadnego znaczenia z punktu widzenia Ministerstwa Finansów, dla którego najważniejszą informacją jest wartość podatku naliczonego odzyskiwana przez firmy w danym okresie czyli dane, które można zamieścić w jednym polu deklaracji. Polska deklaracja VAT nie ma również uzasadnienia w przepisach prawa unijnego, bo przepisy tzw. dyrektywy VAT (czyli art. 250 i 251 dyrektywy 2006/112/WE) wymagają, żeby państwa członkowskie umieszczały na wzorach deklaracji jedynie sześć obowiązkowych pól. Polski ustawodawca w tym przypadku ewidentnie wychodzi przed orkiestrę i niepotrzebnie utrudnia życie polskim podatnikom.

Kolejnym uproszczeniem, które projektodawcy ustawy chcą wprowadzić byłoby skonsolidowanie ośmiu różnych deklaracji (w tym czterech różnych deklaracji VAT) w jednym formularzu. Oznaczałoby to, że wszyscy podatnicy rozliczaliby VAT na jednym wzorze deklaracji, zamiast na formularzach VAT-7, VAT-7K, VAT-7D, VAT-26, P-KOP/MS, P-KOP/RG, FIN-1 oraz PSD-1. Ta zmiana uprościłaby system i wygenerowałaby oszczędności zarówno po stronie firm jak i po stronie urzędów.

Projekt upraszcza także przepisy w zakresie odliczenia VAT od wydatków związanych z samochodami służbowymi. Teraz podatnicy, którzy chcą odliczyć 100% VAT od aut służbowych, muszą to zgłosić urzędowi skarbowemu na specjalnym formularzu w ciągu siedmiu dni od pierwszego wydatku związanego z samochodem. Projekt ustawy likwiduje ten obowiązek i wprowadza wymóg poinformowania o korzystaniu ze 100% odliczenia VAT dopiero w deklaracji VAT składanej za dany okres (miesiąc lub kwartał).