Prawie wszyscy z Nas zgodzą się ze stwierdzeniem, że "Szkoła powinna być dla uczniów, a nie uczniowie dla szkoły". Niestety w rzeczywistości co raz częściej dzieje się inaczej. Szkoły średnie, tj. Licea i Technika mają zamiar cały czas ścigać się o miano "Najlepszej szkoły roku..." i chcą uzyskiwać od uczniów jak najlepsze wyniki z egzaminu dojrzałości. Często okazuje się, że nauczyciele stosują metody przeciw uczniom, które nie są zgodne z prawem i postanawiają nie dopuszczać tych słabszych uczniów do matur.

W naszym regionie nie raz zdarzył się przypadek, że uczniowie uczęszczający na co dzień do jednych z Liceów lub Techników byli zastraszani przez nauczycieli, że jeśli na próbnych maturach nie uzyskają zadowalającego wyniku tj około 30% punktów to nie zostaną dopuszczeni do matury. Przypomnijmy, że minimalny próg to właśnie 30% punktów, aby mieć zaliczoną maturę z danego przedmiotu. Nauczyciele często boją się o niskie wyniki matury co przełoży się na ich osobiste oraz szkolne statystyki, dlatego też czasami wydaje się im, że najlepszym wyjściem będzie osadzenie ucznia w klasie na kolejny rok, aby nie zaniżać poziomu.

Jedynym ratunkiem wówczas dla uczniów pozostaje zrezygnowanie z egzaminu dojrzałości i wtedy nauczyciel chętnie wstawia ocenę dopuszczającą, a taki uczeń może spokojnie ukończyć szkołę średnią, lecz bez matury.

Odgórnie nauczyciel nie może zabronić przystąpić uczniom do matury, lecz aby wyłonić tych najsłabszych często układane są sprawdziany o podwyższonym poziomie trudności co skutkuje wieloma negatywnymi ocenami.

Jak powiedziała dyr. Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej w Łodzi dla portalu nasze.fm Pani Danuta Zakrzewska:

"Takie działania są niezgodne z prawem. Niedopuszczanie do egzaminu maturalnego uważam za skandaliczne zachowanie. Uczeń, który ukończył szkołę, złożył we właściwym terminie deklarację o przystąpieniu do egzaminu maturalnego, ma prawo do tego egzaminu przystąpić. Rozmowy z uczniem, że albo cię dopuszczę, albo nie - uważam za niedopuszczalne i skandaliczne, a także niezgodne z prawem. To jest ewidentne łamanie prawa, to jest szantaż moralny."

Statystyki pokazują wyraźnie, że takie sytuacje powtarzają się co raz częściej, ponieważ szkoły chcą wypadać jak najlepiej na listach rankingowych. Obrywa się w ten sposób uczniom, którzy są zastraszani niedopuszczeniem do matur.

Co zrobić w takiej sytuacji?
Takie sytuacje i metody należy zgłaszać najlepiej do Organu Nadzoru Pedagogicznego, którym jest Kuratorium Oświaty. To właśnie tam odpowiednie organy służb muszą zająć się tym problemem.

Z pewnością takie zachowania nauczycieli trudno jest sobie wyobrazić, bo większość z naszych czytelników zapewne skończyła już szkoły, mają swoje rodziny, ale problem może dotyczyć także właśnie ich dzieci. Należy pamiętać więc, że nie ma sytuacji bez wyjścia i na takie sytuacje powinniśmy stanowczo reagować i zgłaszać się do odpowiedniej instytucji.

Przytaczamy na koniec jeszcze jeden z komentarzy z portalu nasze.fm

"W mojej szkole tak jest, ze jeśli uczeń jest słaby to nauczyciel nie chce go dopuścić do matury i nauczyciel każe wybrać albo zdajemy maturę i siedzimy rok w tej samej klasie, albo nie zdajemy matury i kończymy szkołę. To nie jest normalne i mam nadzieję, że w końcu będzie z tym porządek. " - Napisała na portalu nasze.fm jedna z byłych już uczennic szkoły średniej.